Instytucje zdrowia zalecają spożywanie 5 porcji owoców i warzyw dziennie, aby dbać o zdrowie. Dobrze, ale czy owoce są wskazane wieczorem? Skoro są słodkie, czy nie grożą przybieraniem na wadze? I przede wszystkim, czy warto wybierać jakiś konkretny owoc wieczorem, żeby schudnąć?
Czy warto jeść owoce na kolację?
Nie ma żadnych przeciwwskazań do jedzenia owoców wieczorem — wręcz przeciwnie! To produkty korzystne dla zdrowia, zarówno ze względu na zawartość błonnika, jak i mikroskładników. A wszystkim, którzy twierdzą, że owoce, jako słodkie, tuczą, odpowiadamy: nie. Oczywiście nadmiar owoców może wpływać na masę ciała, ponieważ rzeczywiście są bogate we fruktozę. Ale ten cukier jest dobrze przyswajany przez organizm, dlatego 2–3 owoce dziennie nie będą miały negatywnego wpływu na Twoją wagę.
Jeśli chodzi o najlepszą porę na ich jedzenie, zdania są podzielone. Niektórzy zalecają spożywanie ich między posiłkami, a nie na deser, aby uniknąć fermentacji jelitowej — i związanych z nią wzdęć . Inną opcją, korzystną dla trawienia i kontroli wagi, jest: jedzenie ich na początku posiłku. Dzięki temu ich błonnik działa jak naturalny środek zmniejszający apetyt i pozwala później zjeść mniej. Dodatkowo są szybko trawione i nie powinny powodować dyskomfortu trawiennego.
Ale czy są owoce, które szczególnie warto wybierać wieczorem, jeśli chcesz schudnąć?
Owoc nr 1: kiwi
Ten mały egzotyczny owoc, bogaty w składniki odżywcze i błonnik, jest polecany wieczorem. Po pierwsze, kiwi nie powoduje tycia : tylko 60 kcal na 100 g. Po drugie, sprzyja wieczornemu wyciszeniu. Po trzecie: przekonanie, że zawarta w nim witamina C może szkodzić Twojemu snu, jest błędne. Nie należy mylić „zwalczania zmęczenia”, do czego ta witamina się przyczynia, z „uniemożliwianiem zasypiania”!
Owoc nr 2: truskawka
Lekkość w najczystszej postaci, do tego stopnia, że bywa nazywana „owocem diabetyków”. Bardzo mało słodka, niskokaloryczna (39 kcal na 100 g), bogata w potas i witaminę B9, ważną dla układu nerwowego, truskawka świetnie sprawdza się wieczorem. Można ją też podać jako przystawkę: zupa truskawkowo-buraczana, sałatka z rukolą, truskawkami i fetą albo sałatka z pomidorów i truskawek z bazylią — uwielbiamy!
Owoc nr 3: gruszka
Odrobina delikatności z tym jesiennym owocem, absolutnie pysznym! Gruszka, bo o niej mowa, ma tę zaletę, że jest lekka kalorycznie (60 kcal na 100 g) i występuje w wielu odmianach. Jędrna lub miękka, subtelnie aromatyczna, może wzbogacić sałatkę albo, lekko podsmażona, stać się dodatkiem do białego mięsa. Skusisz się bez obaw — nie grozi Ci po niej tycie.
Owoc nr 4: jabłko
Postawmy na pewniaka: jabłko pozostaje klasykiem, gdy chcemy schudnąć. Jest wyjątkowo sycące, ponieważ zawiera pektynę, błonnik rozpuszczalny, który pęcznieje w kontakcie z wodą i tworzy żel w żołądku. Dzięki temu, zjedzone na początku posiłku, działa jak środek zmniejszający apetyt. Poza tym bardzo łatwo je włączyć do menu, zarówno na surowo, jak i po obróbce. Niezastąpiona podstawa.
Owoc nr 5: awokado
Tak, awokado to owoc, mimo że w naszej szerokości geograficznej jada się je jak warzywo. To prawda, że jest kaloryczne (205 kcal na 100 g, niemało), ale nie są to puste kalorie: dobre tłuszcze, mało cukru, magnez sprzyjający odprężeniu przed snem, błonnik pomagający ograniczyć wieczorne podjadanie i tryptofan kojarzony z dobrym snem. Czego chcieć więcej?
Owoc nr 6: ananas
Trudno mówić o szczupłej sylwetce i nie wspomnieć o ananasie, którego bromelaina (enzym) wspiera trawienie i działa jak „spalacz tłuszczu ”. Ponadto uważa się, że może sprzyjać wydzielaniu melatoniny, „hormonu snu”. Wreszcie jest bardzo łatwy w przygotowaniu i doskonale pasuje do tłustych ryb (dzięki swojej naturalnej kwasowości) oraz białego mięsa. Zaproś go więc na kolację!